Wspominano Piotra Frankowa

- Panie Piotrze, wiosna przyszła, czas Kresovianę organizować! A pan jeszcze po urzędach nie biega, pieniędzy nie załatwia? – głośno pytał Dariusz Sapkowski, artysta plastyk , nawiązując do cytatu z „Pana Włodyjowskiego”, na spotkaniu poświęconym pamięci dr. Piotra Frankowa, nauczyciela, historyka, społecznika i miłośnika Kresów. Spotkanie odbyło się 26 kwietnia 2017 roku w Bibliotece Pedagogicznej Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Gorzowie. Cała Czytelnia była wypełniona przyjaciółmi i współpracownikami Piotra Frankowa.  Nie zabrakło też najbliższej rodziny, która z ogromnym wzruszeniem wysłuchała wspomnień i anegdot o bohaterze. Spotkanie otworzył Jerzy Kaliszan, dyrektor WOM-u.
- Współpracowałem z panem Piotrem ponad 30 lat – mówił. – Ze względu na wiek pana Piotra, Jego doświadczenie, nigdy nie przeszliśmy na „ty”, zawsze zachowywaliśmy pewien dystans.  A mimo to, po latach,  mogę śmiało stwierdzić, że łączyła nas prawdziwa przyjaźń.  Okazuje się, że można się przyjaźnić wcale nie chodząc na piwo, ani nie siedząc przy towarzyskim stole… 

Piotr Franków w latach 1989-1991 był pierwszym dyrektorem WOM-u, zastąpił go Jerzy Kaliszan. Potem jeszcze, jako emeryt, przez 14 lat pracował na część etatu w WOM-ie. Ale nawet gdy „zakończył” pracę, ciągle traktował placówkę jak swój drugi dom.
O zmarłym przed czterema laty bohaterze spotkania bardzo ciepło mówił też dr hab. Paweł Leszczyński, prezes Gorzowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. - Pan Piotr był człowiekiem bardzo zaangażowanym i obowiązkowym. Nigdy nie opuścił żadnego zebrania, żadnej uroczystości firmowanej przez Towarzystwo. Zauważał i doceniał pracę innych.  Pisał bardzo wiele wniosków o odznaczenia dla zasłużonych działaczy.  A jak napisał,  decyzja pozytywna była tylko formalnością, bo pan Piotr cieszył się  ogromnym autorytetem.
- Był wiecznie zapracowany, zabiegany , a przy tym cierpliwy, pomocny i kulturalny
– zapewniały byłe nauczycielki: Jadwiga Kowaleczko, harcmistrz ZHP i Władysława Staryszak, współorganizatorka  Regionalnych Spotkań Wykonawców Piosenki Kresowej „Kresoviana”.
- Kochał tradycję, historię i robił wszystko, by ocalić pamięć o Kresach – mówił Dariusz Sapkowski, nauczyciel i artysta plastyk, który przez kilkanaście lat  współpracował z Piotrem Frankowem.  Zaprojektował m.in. kilkaset kart pocztowych o tematyce kresowej. P. Frankowa wspominał również Zbigniew Juzwa, prezes Gorzowskiego  Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Głos zabrała też Eleonora Franków, siostra bliźniaczka pana Piotra : 
- Spośród wszystkich  tu obecnych, to ja byłam z nim od początku - żartowała  - Pierwsza się urodziłam, on zawsze powtarzał, że od urodzenia był dżentelmenem…  Był wspaniałym bratem.  Zawsze się mną opiekował, dzielił się każdym przysmakiem. Razem chodziliśmy do szkoły podstawowej w Cybince.  Razem szliśmy do bierzmowania, a sakramentu udzielał nam Prymas Stefan Wyszyński. Razem też chodziliśmy do Liceum Pedagogicznego w Ośnie Lubskim.  Piotr  był zawsze bardzo wrażliwy.  Kiedyś jakiś psycholog powiedział, że „w mężczyźnie  to, co najlepsze, zawsze jest po matce”.  Tak było w przypadku Piotra. Pamiętam jak kiedyś pojechaliśmy jako wychowawcy na kolonie. Była tam grupka dzieci z domu dziecka. Robiliśmy nocne podchody. Piotr zauważył, że tamte dzieci miały jakieś szmaciane buty. Nie chciał, aby je przemoczyły. Powiedział, że powierza im bardzo ważne zadanie. Mają czuwać przy ognisku i sprawdzać, kto pierwszy powróci i się zamelduje… Na koniec pani Irena Franków podziękowała wszystkim za spotkanie, a szczególnie ciepłe słowa skierowała do dyrektora Jerzego Kaliszana,  który w lipcu ubiegłego roku ufundował tablicę pamięci Piotra Frankowa na budynku WOM-u.
Spotkanie w bibliotece zorganizowali: Izabela Mądrzak, inicjatorka cyklu upamiętniającego zasłużonych nauczycieli, Monika Markowska i Hanna Ciepiela, autorki biografii i prezentacji multimedialnej, Mariola Tarnowska, autorka wystawy.

W 2011 roku w Bibliotece Pedagogicznej zainaugurowano cykl imprez upamiętniających nieżyjących już, legendarnych lubuskich nauczycieli. Bohaterką pierwszego spotkania była Teresa Kostrzewska-Przanowska, nauczycielka, poetka, działaczka społeczna. Uroczystość odbyła się 5 maja 2011 roku. Bohaterem drugiego spotkania, zorganizowanego 18 października 2011, był Witold Karpyza, nauczyciel, harcerz, regionalista. Trzecie spotkanie, dedykowane Antoniemu Kanteckiemu, nauczycielowi i historykowi oświaty, odbyło się 12 listopada 2012 roku. Czwarta  impreza, zorganizowana 25 września 2013 roku, była poświęcona Władysławowi Klimkowi, pedagogowi, naukowcowi, społecznikowi.  W 2014 odbyło się szóste spotkanie dedykowane Jadwidze Zasadzie, pionierce gorzowskiego harcerstwa, a w listopadzie 2015 roku zorganizowane  siódme spotkanie poświęcone Januszowi Hrybaczowi, człowiekowi wielu pasji. Bohaterem ósmego spotkania, które się odbyło 26 października 2016  był  Zbigniew Cierkoński, pionier oświaty.  
 

Hanna Ciepiela
Fot. Magdalena Janas