Państwo Środka w witnickiej Bibliotece

Skan 20181031Na trzech spotkaniach polsko-chińskie małżeństwo: Monika Wilk-Kang i Lipu Kang spotkało się z trzema piątymi klasami witnickich szkół podstawowych. Wstępem do opowieści o ojczyźnie pana Lipu było zwiedzanie wystawy „Nasze Chiny”, w której eksponowane są przedmioty przedstawiające kulturę tego kraju: figurki, lalki, zestawy do picia herbaty itp.

W czasie spotkania uczniowie dowiedzieli się wiele o życiu i zwyczajach Chińczyków. O życiu dawnych cesarzy i współczesnych obywateli. O tym, jak pracują, mieszkają i wypoczywają, jak wygląda nauka w tamtejszych szkołach. Witnickie dzieci zgodnie uznały, że wolą polską podstawówkę, w której panuje mniejszy rygor i mniej się zadaje prac domowych. Wiele czasu poświęcono sztuce kulinarnej. I tu dwa zaskoczenia: „chińska zupa” wcale nie pochodzi z Chin, a w niektórych regionach tego kraju prawie nie je się ryżu! Za to wszyscy jedzą pierożki – i to częściej niż u nas. Niestety, restauracje nie mają w „repertuarze” chleba i bułek. Dzieci pytały również o najpopularniejszy chiński sport (ping-pong), zwierzęta domowe (takie jak u nas) i… system podatkowy (zupełnie inny niż w Polsce). Opowieści polsko-chińskiego małżeństwa spotkały się z dużym zainteresowaniem piątoklasistów. Teraz będą mogli zaimponować kolegom wiedzą o Państwie Środka – dalekim, ale fascynującym kraju.

Wladysław Wróblewski