Biblioteka na Nocnym Szlaku Kulturalnym

ajZawsze w czerwcu przez jedną noc gorzowianie nie śpią. Krążą po całym mieście z mapami w dłoniach i szukają numerów na drzwiach, za którymi dzieją się różne, ciekawe rzeczy. W tym roku takich ponumerowanych miejsc było 38. Gorzowskiej Bibliotece Pedagogicznej przypadła „dwudziestka”.

 

Noc w Bibliotece Pedagogicznej

 Biblioteka Pedagogiczna już po raz szósty przyłączyła się do gorzowskiego Nocnego Szlaku Kulturalnego. W sobotnią upalną noc z 29 na 30 czerwca 2019 roku odwiedziło ją ponad 150 wędrowców. Tradycyjnie już za drzwiami biblioteki na zwiedzających czekały wystawy, pokazy filmów i uczty literackie. Dwie wystawy przygotowała gorzowska grupa fotograficzna „fCzasowicze”. Pierwsza z nich była zatytułowana Nakłucie. – Każdy z nas temat potraktował bardzo indywidualnie – mówił na wernisażu fotografik Jacek Wasilewski. – Nakłucie, skaza jest elementem, który przyciąga wzrok, skłania do przemyśleń. Na jednym ze zdjęć pokazany jest budynek z napisem „Solidarność”, a nad nim rozmieszczone są kolce, uniemożliwiające ptakom siadanie na murze... W tej samej sali pokazano drugą, indywidualną wystawę jednej z „fCzasowiczek” – Moniki Kleist Dalekie Maroko z bliska. Na zdjęciach można było zobaczyć m.in. marokańskie dzieci i egzotyczny bazar z mnóstwem kolorowych dywanów, tkanin i czapek.

Zdjęcia z Misiem

 Z myślą o najmłodszych uczestnikach Nocnego Szlaku przygotowano wystawę monideł kartonowych, wykonanych przez artystę plastyka Dariusza Sapkowskiego. Okazało się, że do zdjęć z Małym Księciem, Królową Kier, Nel i Stasiem, Wielkim Misiem oraz Wielkim Księżycem chętnie pozowali też dorośli. Często więc Mały Książe miał na twarzy… dorosłe wąsy.

ak

Wystawa z archiwum tłumaczki

Nie zapomniano również o miłośnikach literatury. Kilka miesięcy temu do Biblioteki Pedagogicznej trafiła spora część archiwum prywatnego zmarłej w ubiegłym roku wybitnej tłumaczki i pisarki Karin Wolff. W kilkudziesięciu kartonach przywiezionych do Gorzowa przez Janusza Dreczkę i Leszka Bończuka, przyjaciół pisarki, znalazły się listy, rękopisy, książki, płyty, fotografie, dokumenty, rysunki. Niektóre udostępniono na czerwcowej wystawie zatytułowanej Karin Wolff zakochana w naszej kulturze. O życiu pisarki i jej gorzowskich przyjaźniach opowiadał widzom J. Dreczka. Zaprezentował też fragmenty nagranych wspomnień Władysława Szpilmana. Karin Wolff prawdopodobnie wykorzystywała je przy tłumaczeniu jego książki, na podstawie której powstał oscarowy Pianista Romana Polańskiego. Karin Wolff przetłumaczyła na język niemiecki blisko 200 polskich dzieł literackich, m.in. autorstwa Jana Twardowskiego, Ludwika Jerzego Kerna, Marii Kownackiej, Jerzego Ficowskiego. Chętnie sięgała też po lubuskich autorów: Kazimierza Furmana, Edwarda Dębickiego, Romanę Kaszczyc.

al

Kino w różowych okularach

 W czerwcową noc w Bibliotece Pedagogicznej działało też kino. W jednej z sal zaprezentowano trzy części dokumentalnego filmu Gorzów w różowych okularach w reżyserii Dominiki Muniak-Szadej. To seria barwnych portretów niezwykłych mieszkańców miasta: filozofów, muzyków, marzycieli. Nocną imprezę w bibliotece zorganizowały: Monika Markowska, Izabela Mądrzak, Hanna Ciepiela.

Hanna Ciepiela

fot. Monika Markowska