Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 470
Audiobook na żywo? Głośne czytanie Dumy i uprzedzenia w mediatece Góra Mediów! - Bibliotekarz Lubuski

Audiobook na żywo? Głośne czytanie Dumy i uprzedzenia w mediatece Góra Mediów!

Nie jest tajemnicą, że w mediatece Góra Mediów wszystkie zbiory zapisane są głównie na nośniku danych CD i DVD. Nie jest także tajemnicą, że tutejsze audiobooki cieszą się ogromnym zainteresowaniem czytelników. Jak głosi stara audiobookowa legenda, kto chociaż raz poznał czar książki mówionej, temu trudno jest sięgnąć nie bez wahania po książkę papierową. Chociaż i ta bez wątpienia jest nieśmiertelna. Miło jednak jest posłuchać. I ta właśnie myśl towarzyszyła mi, kiedy postanowiłam, że miło będzie posłuchać Dumy i uprzedzenia Jane Austen. I chociaż w kolekcji Góry Mediów i taki audiobook możemy znaleźć, to wcale nie zamierzałam go wypożyczać. Zwyczajnie w świecie chciałam, abyśmy my, bibliotekarze, przeczytali tę książkę naszym czytelnikom... no, a przynajmniej jej fragmenty.

 

Co i jak, czyli kilka słów o sprawach technicznych

W mediatece Góra Mediów w podobnym czasie powstały dwa Dyskusyjne Kluby Książki. Jeden „retro” dla dzieci, prowadzony przez Annę Celmer i drugi, ten mój – dla dorosłych. Wprawdzie głośne czytanie Dumy i uprzedzenia było uroczystym rozpoczęciem Dyskusyjnego Klubu, to w planach są również jego tradycyjne formy, czyli dyskusja o książce przy kawie, czasem w towarzystwie autora, czasem w naszym własnym gronie czytelników i bibliotekarzy. Duma i uprzedzenie jest jedną z tych książek, które zapadają w pamięć. Dlatego bez trudu udało mi się wyłowić z tekstu te fragmenty, które można zaprezentować publiczności, a jednocześnie opowiedzieć przy tym główny wątek fabularny. Wybrałam zatem sześć fragmentów, które łączyły się ze sobą w całość, chociaż pochodziły zarówno z początku, jak i środka, i końca książki. Tekst rozpisałam tak, aby było go można przeczytać z podziałem na role. Pominięte rozdziały książki postanowiłam streścić i przestawić słuchaczom za pomocą wizualizacji, tworząc krótki film z tekstem i ilustracjami, puszczany między fragmentami. Czytanie samego tekstu bez wizualizacji zajmowało nieco ponad 45 minut.

Historia, która łączy ludzi z różnych światów

Duma i uprzedzenie to historia... o dumie i uprzedzeniu. Ichociaż napisałam to nieco żartobliwie, to przecież kryje się za tym sama prawda. Wszak jest to opowieść o różnicach klasowych, o stereotypach wczasach Jane Austen, o nastawieniu na korzystne zamążpójście, o trudnych charakterach, które nie lubią przyznawać się do błędu. Pojawiają się tutaj postaci pełniące różne funkcje społeczne i role zawodowe. Jednak różnice te ostatecznie zacierają się, duma odchodzi na bok, a uprzedzenie okazuje się ponurym nawykiem. Celem czytania była dla mnie realizacja tego przedsięwzięcia wspólnymi, bardzo różnymi siłami. Istotny był nie tylko efekt, ale i proces. Do projektu zaprosiłam swoich współtowarzyszy z mediateki Góry Mediów, czyli Annę Celmer i koordynatora agendy, Bartosza Czerniawskiego. Kolejnych lektorów szukać długo nie musiałam, ochoczo na pokład dołączyła Justyna Stachura z Centrum Bibliotecznego dla Dzieci i Młodzieży „Biblioteka Pana Kleksa”, a także koordynator mediateki Szklana Pułapka Martyna Zawieja i specjalista do spraw edukacji Andrzej Nowak. Wciąż nie były jednak obsadzone główne role – Elżbiety Bennet i pana Darcy’ego. Chciałam, aby do naszej załogi dołączyły także osoby spoza biblioteki. Rolę Elżbiety Bennet przyjęła dr Kaja Rostkowska-Biszczanik, dziennikarka Radia Index i portalu wzielonej.pl, mediów, z którymi jestem obecnie związana. Jednakże Kaję poznałam kilka lat temu i zapamiętałam jej niezwykłą wrażliwość na literaturę, a także głos, którego niesamowicie miło jest słuchać. Podczas jednej z prób zdradziła nam, że rola Elżbiety Bennet była jej marzeniem, a sama książka jest jedną z jej ulubionych. Już po samym wydarzeniu poprosiłam ją o podzielenie się ze mną i czytelnikami „Bibliotekarza Lubuskiego” swoimi odczuciami po głośnym czytaniu.

3– Duma i uprzedzenie to wspaniały romans. Wydawało mi się, że dobrze go znam, a jednak cała inicjatywa związana z głośnym czytaniem pozwoliła mi odkryć tę książkę na nowo. Przede wszystkim doceniłam humorystyczną warstwę powieści Austen, nie tylko kwestię problemów społecznych. Wspólne czytanie przed publicznością było wyjątkowym, angażującym doświadczeniem. Jestem pewna, że kiedy znowu sięgnę do tej lektury, będę sobie wyobrażała nas, konkretnych zielonogórzan wcielających się w bohaterów. My nimi naprawdę byliśmy przez chwilę! Oby jak najwięcej takich inicjatyw promujących czytelnictwo – powiedziała Kaja Rostkowska-Biszczanik i nie sposób nie przyznać jej racji (we wszystkim), ale na uwagę zasługuje właśnie ta humorystyczna narracja, jaka jest widoczna wksiążce.                                                                          Kiedy podczas prób czytaliśmy Dumę i uprzedzenie, odkrywaliśmy tę powieść na nowo, dostrzegaliśmy to, co wcześniej wydawało się przed nami ukryte. Być może właśnie w tym tkwi wyjątkowość głośnego czytania.                                                                                                                                                                                          A jak to było z panem Darcym? Marcina Pabierowskiego znałam głównie z sesji Rady Miasta, konferencji prasowych i krótkich komentarzy dotyczących aktualnych lokalnych wydarzeń, o które go prosiłam. W ubiegłym roku poparł inicjatywę naszej „Żywej Biblioteki”, którą organizowaliśmy jako mediateka Góra Mediów, z Anną Celmer na czele. Ten zaangażowany młody radny ze świetnym głosem wydał mi się doskonałym panem Darcym. Fakt, że był jednym z lektorów podczas Narodowego Czytania Przedwiośnia Stefana Żeromskiego, dał mi nadzieję, że chociaż rozważy moją propozycję. Jak się okazało, Marcin Pabierowski w rolę pana Darcy’ego wcielił się chętnie i z zaangażowaniem.                                                                  

4 – Tak naprawdę na początku byłem zaskoczony, otrzymawszy zaproszenie, ale postanawiałem spróbować. Głośne czytanie tego dzieła, jakim jest Duma i uprzedzenie, to naprawdę wspaniałe doświadczanie, a rola zarozumiałego pana Darcy’ego była wyzwaniem. Poza tym bardzo fajnie oderwać się od codziennej pracy inżynierskiej, od polityki i wejść w mentalność i obyczajowość angielskiego ziemiaństwa. Jednak to, co najważniejsze dla mnie, to możliwość poznania fajnych i ciekawych ludzi. Wspólne spotkania, próby i rozmowy pozwoliły nam się poznać i z tego się cieszę. Podoba mi się sam pomysł: żywa książka, promocja literatury, wciąganie mieszkańców w nową formę obcowania z literaturą... oceniam to jako „strzał w 10”, to bardzo dobry pomysł – skomentował całe wydarzenie radny Marcin Pabierowski. Bardzo cieszy mnie, że wgłośne czytanie Dumy i uprzedzenia zaangażowali się ludzie, którzy na co dzień wykonują zupełnie inne zajęcia. Przecież nawet bibliotekarze tego nie robią, chociaż pewne formy głośnego czytania zdarzają się w agendach dla dzieci. Tak czy inaczej książka połączyła różne środowiska, różnych ludzi, różne profesje, a wszyscy przy tym spędziliśmy naprawdę przyjemny czas. Na wielkie brawa i na uwagę zasługują zatem lektorzy! Anna Celmer wcieliła się w podwójną rolę – zagrała skromną i dobroduszną Jane Bennet oraz oschłą, ironiczną pannę Bingley. Nasz mediateczny kolega-koordynator, Bartek Czerniawski również przeczytał dwie, bardzo różne role – młodego, bogatego iserdecznego pana Bignleya i nieco mniej młodego i nieco mniej bogatego sir Williama Lucasa. Justyna Stachura mistrzowsko przeczytała rolę rozhisteryzowanej, szalonej i nieco głupiutkiej pani Bennet. Ostoją spokoju, po cichu żartującym z nerwów swej żony, czyli panem Bennetem był Andrzej Nowak. Narrator przeważnie mierzy się z ogromną ilością tekstu, tym razem nie było inaczej. Martyna Zawieja mistrzowsko poradziła sobie z ilością materiału, który przypisany był jej roli. Towarzyszyła naszym bohaterom w każdym fragmencie. Elżbieta Bennet, czyli Kaja Rostkowska-Biszczanik urzekła swoim głosem, wyważonym słowem i nutką uszczypliwości, tak charakterystyczną dla jej postaci. A pan Darcy? Cóż, scena oświadczyn poruszała w każdej ekranizacji, ale nasz pan Darcy swoich poprzedników Colina Firtha i Matthew Macfadyena bije na głowę. Finalny efekt oglądali oczywiście czytelnicy, goście biblioteki, którzy o samym wydarzeniu bardzo ciepło wypowiadali się – niektórzy zgłosili nawet chęć czytania razem z nami przy następnej sposobności. Wydarzenie było również emitowane na żywo za pośrednictwem naszego fanpage’a na Facebooku. Materiał dotarł do ponad 465 osób, co w ostatecznym rozrachunku daje nam ponad 500 słuchaczy. Wynik ten napawa nas dumą, nie uprzedzeniem. I oczywiście zachęca do dalszych takich działań.

A co w planach?

O naszych planach już nieco wspominałam. Zamierzam kontynuować prowadzenie Dyskusyjnego Klubu Książki w towarzystwie autorów, awśród nich jest dziennikarz śledczy Mateusz Ratajczak, artysta awangardowy Marek Krukowski, blogerka, autorka książki, Marta Tatka. Do końca czerwca zamierzamy również zrealizować dwa głośne czytania. Jeszcze w kwietniu będziemy czytać fragmenty Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren i jednej z opowieści ze świata Muminków najmłodszym pacjentom Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. W czerwcu zaś planujemy zapoznać czytelników z sympatyczną książką Smażone zielone pomidory Fannie Flagg. A co przyniesie czas? Jakie będą dalsze działania? Pewne jest, że wszystko jeszcze przed nami. Głośne czytanie fragmentów książki Duma i uprzedzenie miało miejsce 22 lutego 2019 roku, o godz. 18 w mediatece Góra Mediów.

Sandra Stempniewska