Kobieta vs. książka - czyli w obronie literatury kobiecej.

knigaZ badań statystycznych wynika, że kobiety czytają więcej i częściej. W piśmienniczym świecie istnieje bardzo dyskusyjne pojęcie tzw. literatury kobiecej.

Książnice mają nawet wyodrębnione zbiory, które zaliczają do wspomnianej kategorii. Skoro jest literatura kobieca to czym się kierować chcąc zakwalifikować powieść właśnie do tej kategorii? Czy są to książki pisane przez kobiety czy raczej skierowane do kobiet? Historia ukazuje, że literatura „męska” określana była mianem tej poważniejszej, bardziej wartościowej, poruszającej istotne dla świata problemy. Kobieca zaś, określana mianem "krotochwilnej", służyła rozrywce, dedykowana sprawom bez większego znaczenia. Czy w dzisiejszych czasach można również dokonać tak jaskrawego podziału, bez ulegania stereotypom? Czy możemy postrzegać literaturę pod kątem płci, czy raczej granice pomiędzy adresatami dzieł ulegają zacieraniu? Jakie treści wybiera współczesna kobieta i czy są zgodne z pojęciem literatury kobiecej? Definicja kobiecej literatury jest o tyle niejasna, że obecne wybory czytelnicze kobiet są bardzo zróżnicowane. Od tak dyskryminowanych romansów po nagradzane przez najpoważniejsze gremia bestsellery naukowe. Romanse – klasyczne, historyczne, nacechowane erotyką lub subtelnie podchodzące do sfery damsko – męskiej, jak również literatura obyczajowa o współczesnych kobietach, jest najchętniej wypożyczana, a przy tym szeroko dostępna. Właśnie owa dostępność wpływa na społeczną ocenę - książki te są postrzegane z reguły jako mało ambitne i „płytkie” w odbiorze, dla osób delikatnie mówiąc niewymagających. Należałoby jednak zastanowić się dlaczego właśnie taka twórczość jest nabywana lub wypożyczana najchętniej, niezależnie od statusu społecznego, zajmowanej pozycji czy wykonywanego zawodu. Dowodem na to może być przyznanie statuetki bestsellery roku 2019, w kategorii literatura obyczajowa, książce pt. „Kolejne 365 dni” autorstwa Blanki Lipińskiej. Każdy produkt – a jest nim również książka, zaspokaja pewne potrzeby odbiorcy. Remedium na niespokojne czasy i niepewność jutra może być prosta, czasem przewidywalna fabuła, niekoniecznie z happy endem. Problemy głównych bohaterów często przypominają te z życia czytelniczki. Dzięki temu podświadomie mocniej identyfikuje się z treścią, szukając w niej rozwiązań, wskazówek i zrozumienia. Dla wielu czytelniczek literatura kobieca jest przyjaciółką, z którą można spędzać czas, podpowiadającą kreatywne rozwiązania i prowokująca do zmian. Wybór treści to indywidualna sprawa, niezależnie od tego co poszukiwane, pozwala na doświadczenie wielu doznań, które próżno szukać w realnym świecie.


Agnieszka Sobiak