„Zwierz – czy wszystko o nim wiesz?”

Razem z pracownikami schroniska przygotowałyśmy trzy kocie wydarzenia (nie będę ukrywać, że sama jestem posiadaczką dwóch mruczków i zależało mi na tym, by wydarzenia były dedykowane właśnie kotom): „Koci bazarek", „Koci dyżur" i „Kocią imprezę rodzinną". Wydarzenia, choć bardzo kocie, miały różnych odbiorców, różne cele i bardzo różny przebieg. Pozwoliły nam zobaczyć, że temat zwierząt jest dzieciom bardzo bliski, że niektóre dzieci mają swoje zwierzęta i chętnie o nich opowiadają, a niektóre nie mają i bardzo o nich marzą. Zobaczyłyśmy dziecięcą wrażliwość na krzywdę zwierząt, chęć pomagania i ogromne zaangażowanie. Miałyśmy okazję przekonać się, że wiedzy na temat zwierząt nigdy za dużo, że brakuje jej nie tylko dzieciom, ale również nam – dorosłym, że owa wiedza to nasza świadomość, nasze wybory i postawy, które przyjmujemy każdego dnia.

Inspiracja potrzebna od zaraz!

Inspiracji do projektu „Zwierz – czy wszystko o nim wiesz?" dostarczyła nam „grupa pięciu swobód zwierząt". Znalezione przeze mnie w internecie swobody mówią o tym, że każde zwierzę ma prawa, podobnie jak prawa mają ludzie. Prawo do bycia wolnym od głodu i pragnienia, do bycia wolnym od niewygód, bólu, ran i chorób. Prawo do życia w naturalnym środowisku i do wolności od strachu. Nic dodać, nic ująć.

My obmyślamy, Justyna pisze...

Od początku wiedziałyśmy, że oprócz celów, ustalonego przebiegu projektu, zakładanych efektów musimy mieć również swój budżet, dlatego ucieszyłyśmy się, gdy Urząd Miasta ogłosił konkurs na zadania pożytku publicznego z zakresu edukacji i wychowania. W oparciu o „grupę pięciu swobód zwierząt" przygotowałyśmy materiał, który miał znaleźć się we wniosku.

W materiale ujęłyśmy, że odbiorcami projektu będą dzieci w wieku dziewięciu lat, że będzie on trwał od marca do czerwca 2014 r. i że będziemy się spotykać w Bibliotece Piotrusia Pana (Filia nr 11 WiMBP im. C. Norwida w Zielonej Górze), w szkole, z której dzieci przystąpią do projektu, ale również w zielonogórskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt i w wegetariańskiej Zielonej Jadłodajni. Założyłyśmy, że będziemy rozmawiali o zwierzętach domowych i wolno żyjących, miejskich i dzikich. O zwierzętach i ludziach, o wzajemnych relacjach, o trudnych relacjach. Tworząc materiał, korzystałyśmy m.in. z publikacji, prezentacji i filmów Stowarzyszenia Otwarte Klatki, organizacji WWF Polska, a także z wiedzy pracowników zielonogórskiego schroniska. Na etapie tworzenia materiału nawiązałyśmy współpracę z Agnieszką Tyszką, pisarką i ogrodniczką, autorką serii książek o Zosi z ulicy Kociej. Ku naszej radości Pani Agnieszka i jej Zosia (przeciwniczka okrutnego losu bożonarodzeniowych karpi) zgodziły się kibicować naszym działaniom. Tworząc materiał, chciałyśmy, by uczestnicy projektu poznali dobre, ciekawe książki. Za ciekawe 34 i dobre uznałyśmy m.in. Kto kogo zjada oraz Pora na potwora Aleksandry i Daniela Mizielińskich, książkę Rothy Rub Dlatego nie jemy zwierząt, Jovanki Tomaszewskiej i Wojciecha Kołyszki O! Jajo! Bajka i nie bajka o przeróżnych jajkach, Kwona Jeonga-Saenga Psią kupę oraz Lili Prap Międzynarodowy Słownik Mowy Zwierząt.

Kiedy nasze „obmyślanie" zostało zakończone, czytaj: materiał do projektu został przygotowany, oddałyśmy go w dobre ręce. Justyna Hak, specjalistka ds. pozyskiwania środków pozabudżetowych WiMBP napisała wniosek, a nawet... wymyśliła rymowany tytuł naszego projektu! W poczuciu dobrze wykonanej roboty, czekając na informacje z Urzędu Miasta, postanowiłyśmy, że jeśli nawet nie pozyskamy pieniędzy, projekt i tak poprowadzimy.

Szukamy klasy III...

projekt_zwierz_2Informacja, którą umieściłyśmy na stronie internetowej Biblioteki Norwida (www.wimbp.zgora. pl), niosła ze sobą istotne wiadomości dotyczące projektu „Zwierz – czy wszystko o nim wiesz?", mówiła o finansowaniu projektu przez Urząd Miasta (a jakże!), również o tajemniczej rekrutacji. „Uwaga! Szukamy kl. III chętnej do udziału w projekcie. Rekrutacja potrwa do 21 marca br., żeby do niej przystąpić, należy wypełnić kartę zgłoszenia i przesłać na adres mailowy: filia11@ wimbp.zgora.pl". No właśnie, po raz pierwszy zdarzyło mi się zapraszać nauczycieli i dzieci do wspólnego działania drogą naboru. Po raz pierwszy nie zaprosiłyśmy zaprzyjaźnionej klasy, „po której wiadomo, czego się spodziewać". Byłam ciekawa, co przyniesie ze sobą rekrutacja, ciekawa nauczycielek, które uznają wagę tematu projektu i zechcą znaleźć na niego czas. Wreszcie byłam ciekawa, w jaki sposób zgłaszające się klasy uzasadnią chęć udziału w projekcie.

Wybrana przez nas klasa III d ze Szkoły Podstawowej nr 17, której wychowawczynią jest Joanna Gruszecka, uzasadniła swój udział rymowanym tekstem: „O zwierzakach wiemy wiele, bo to nasi przyjaciele. Ale nie zaszkodzi nikomu dowiedzieć się więcej o dzikusach w domu. Te poza domem też nas fascynują i dzieciaki o nie wypytują.... Nasza klasowa gromadka jest całkiem milusia. Mamy pięć kotów, dwanaście psów, chomika, świnki i jednego jeżusia. I wspólnie szkolnego, adoptowanego w schronisku Czarusia. Chcemy wiedzieć więcej, bo ciągle nam mało. I pouczyć jeszcze by się o zwierzakach zdało". Natalia Kononowicz (przypomnę – współautorka i koordynatorka projektu) miała przyjemność przekazać telefonicznie wychowawczyni zwycięskiej klasy, że zaczynamy 27 marca spotkaniem w szkole, w której do tej pory jeszcze nie byłyśmy.

Czy ryby piją wodę?

Plan był taki: na pierwszym spotkaniu zapoznajemy się i integrujemy, rozmawiamy o własnych ¬ zwierzętach, no i oczywiście o tym, co jeszcze w ramach projektu przed nami. Od razu postanowiłyśmy też przedstawić dzieciom „grupę pięciu swobód zwierząt" i porozmawiać o nich. Chciałyśmy usłyszeć, co dzieci sądzą o prawach zwierząt. Tak więc, kiedy poruszyłyśmy kwestię wolności od głodu, chorób, niewygody itd., uczniowie zareagowali natychmiast, przytaczając znane sobie historie związane ze zwierzętami. Historie, które przydarzyły się nie tylko im, ale również ich sąsiadom, kuzynom i kuzynkom, nie wspominając o rodzeństwie. Z czasem historie te zaczynały mocno odbiegać od tematu spotkania i żyć własnym życiem. Och, mieliśmy szczęście, wychowawczyni klasy III d, właścicielka trzech kotów, znała sposoby na przepędzenie podstępnych historyjek.

Zaraz na początku spotkania zapytałam dzieci (nawiązując do tytułu projektu), czy my, ludzie, jesteśmy w stanie posiąść całkowitą wiedzę na temat zwierząt. Jak się miało okazać, zdania były podzielone, a co niektórzy śmiałkowie twierdzili, że już są posiadaczami takowej wiedzy. Czas na weryfikację przyszedł bardzo szybko. Wystarczyło kolejne pytanie: – A czy ryby piją wodę? Dzieci nie znały na nie odpowiedzi, a ja, jak na złość, nie mogłam sobie przypomnieć jakichkolwiek informacji na temat ryb. Odpowiedziałam na pytanie pytaniem: – A gdzie możemy znaleźć informacje na ten temat? Posypały się odpowiedzi, jeden z chłopców, Hubert, zaproponował, że poczyta o rybach i opowie nam o nich następnym razem.

Projekt, który się nie kończy...

Ostatnie spotkanie w ramach projektu „Zwierz – czy wszystko o nim wiesz?" będzie miało miejsce pod koniec maja lub na początku czerwca. Planujemy wtedy zaprosić Marcina Pałasza, autora książek o psie Elfie, którego pisarz jest w rzeczywistości właścicielem. Ci, którzy znają Marcina Pałasza, wiedzą, z jaką miłością i entuzjazmem opowiada on o swoim czworonogu. Wiedzą też, że Elf jest zwierzęciem adoptowanym ze schroniska.

Pisząc o zakończeniu projektu, powinnam zapewne napisać o jego efektach, o tym, co powinno po nim zostać w dzieciach i w nas dorosłych, co mogłoby zostać. Mam takie przekonanie (tuż przed drugim spotkaniem z klasą III d), że dobrze wykorzystamy ten czas. Nie opuszcza mnie też myśl, że dopóki istnieją schroniska z Elfami, projekt, o którym piszę, powinien się kończyć i natychmiast rozpoczynać od nowa.

Jednym z celów naszego projektu jest uwrażliwianie jego uczestników na los zwierząt. Uwrażliwianie... cel, zadanie, wyzwanie... osiągalne?

Magdalena Kremer-Sochacka
WiMBP im. C. Norwida w Zielonej Górze