Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 470
Biblioteka na pograniczu. O zbąszyńskiej książnicy słów kilka - Bibliotekarz Lubuski

Biblioteka na pograniczu. O zbąszyńskiej książnicy słów kilka

Na granicy województwa wielkopolskiego i lubuskiego leży Zbąszyń. Kiedyś wwojewództwie zielonogórskim, kiedyś także w powiecie wolsztyńskim, jeszcze dawniej – miasto graniczne. Atmosfera historycznego pogranicza musi być tu obecna: ludzie mówią, że przejawia się w otwartości mieszkańców na to, co nowe, niesprawdzone, nietuzinkowe. Ludzie z pogranicza muszą być otwarci na zmiany, muszą być odważni. I taka musi być ich biblioteka – skrojona na miarę zbąszyńskich potrzeb. Musi się zmieniać, tak jak jej czytelnicy, ale i inspirować do zmiany, równocześnie dbając o pewną stałość i niezmienność.

 

bibliotekanapograniczuZadanie to dziś bardzo trudne: klient biblioteki jest wymagający – świat ma na wyciągnięcie ręki z smartfonie we własnej kieszeni. Po co mu biblioteka? Skoro książki (bestsellery i pachnące nowości) można kupić za kilka złotych w najbliższym dyskoncie? W lutym zamknięto zbąszyńską księgarnię, która była w tym samym miejscu od czasów powojennych. Czy w takich czasach, w miasteczku, gdzie jest niespełna osiem tysięcy mieszkańców, ma sens otwieranie nowej biblioteki? Biblioteka Publiczna wZbąszyniu istnieje już ponad 70 lat. Latem 1945 roku władze miasta wystąpiły z apelem do społeczeństwa o nieodpłatne przekazanie książek, aby uruchomić bibliotekę miejską. Apel spotkał się ze zrozumieniem: zebrane w darze książki gromadzono w Ratuszu, ale już od stycznia 1946 roku na ten cel zostały przeznaczone pomieszczenia w poniemieckim budynku Konstantego Felnera przy ulicy Senatorskiej (dziś to Hotel „Senator”). W połowie 1946 roku biblioteka posiadała ok. 1000 tomów, które pochodziły w większości z darów od społeczeństwa. Głód czytelnictwa po wojnie był olbrzymi, a iwładza ludowa dbała o dostęp do książek, choć przy okazji także o „odpowiedni” dobór lektur. Z miasta wyjechali ostatni obywatele niemieckiego pochodzenia, zniknęli zbąszyńscy Żydzi – ich biblioteczki, jeśli nie zostały wywiezione, zniszczono bezpowrotnie. Nowy porządek historyczny oznaczał nowy porządek lekturowy. Ale biblioteka miejska powstała. I istnieje do dziś, choć często w zupełnie innym charakterze. Jej podstawowa funkcja jest ta sama, ale oprócz gromadzenia i udostępniania książek prowadzi tak szeroką działalność, że ludzie pytają, czy to jest jeszcze biblioteka. Otóż tak, odpowiadają zbąszyńskie bibliotekarki, biblioteka bibliotekanapograniczu1jest tam, gdzie książki, ale to przestrzeń, która nie zamyka się tylko na jeden aspekt działalności. To ma być metaforyczna przestrzeń bez granic – otwarta na potrzeby czytelnika, wciąż dostosowująca się do jego potrzeb. Granice muszą być w ciągłej transformacji. Tylko w ten sposób biblioteka będzie mogła przetrwać w dobie internetu, fake newsów i mediów społecznościowych. Kiedy kilka lat temu władze miasta ambitnie zdecydowały o modernizacji biblioteki, aplikując do programu „Infrastruktura bibliotek”. Wielu sąsiadów pukało się w czoło, twierdząc, że Zbąszyń nie poradzi sobie z taką inwestycją, nie podoła wyśrubowanym wskaźnikom certyfikatu „Biblioteka+”… 24 stycznia 2015 roku odbyło się uroczyste otwarcie biblioteki w nowoczesnym, przestronnym lokalu przy ulicy 17 Stycznia 59a. Wtedy znowu mieszkańcy pomogli bibliotece w uzupełnieniu księgozbioru: brakowało kilku tysięcy woluminów, by spełnić wymagania projektowe. Wreszcie biblioteka zyskała potrzebną przestrzeń do udostępniania książek, także magazynową – co wciąż nie jest standardem w miejskich bibliotekach. Czytelnicy wramach wielkiej społecznej akcji przekazali nowej bibliotece dokładnie 10 306 egzemplarzy. Teraz budżet pozwala uzupełniać księgozbiór nowościami wydawniczymi – władze miasta rozumieją, że biblioteka to dobry, społeczny biznes! Oprócz środków własnych biblioteka pozyskuje dofinansowania z zewnątrz. Początki były trudne, startowaliśmy z pomysłami, ale bez budżetu – w końcu, metodą prób i błędów, poświęcając sprawie godziny szkoleń, same nauczyłyśmy się robić społeczną diagnozę i pisać projekty. W roku 2018 pozyskałyśmy ponad 58 tysięcy złotych dotacji z różnych źródeł. Po otwarciu nowej biblioteki w 2015 roku szybko udostępniono czytelnikom komputerową bazę danych zbąszyńskiego księgozbioru, by przynajmniej dorównać ówczesnym standardom obsługi czytelników. Funkcjonuje dziś z powodzeniem elektroniczny system zamawiania, rezerwowania i przedłużania terminu oddania książek. Równocześnie wprowadzono także opłaty za przetrzymywanie książek, a wpływy w ten sposób otrzymane przeznacza się pod koniec roku na zakup nowości bibliotekanapograniczu2wydawniczych. I nie ma już w tej kwestii żadnej kontrowersji. W nowym budynku, oprócz wypożyczalni dla dorosłych, czytelni oraz oddziału dla dzieci i młodzieży, jest również sala konferencyjna isala multimedialna na parterze, która na co dzień pełni też rolę czytelni czasopism lub galerii wystawienniczej. Inwestycja została zrealizowana w ramach zadania pn. „Poprawa warunków funkcjonowania biblioteki w Zbąszyniu” w ramach „Programu Wieloletniego Kultura+” z funduszy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nie koniec na tym: w listopadzie 2016 roku z inicjatywy burmistrza wyremontowano kolejne cztery pomieszczenia. Powstał w nich m.in. nowy Kącik Gier na PS4 oraz Kącik Malucha wyposażony w ramach dotacji od IKEA Industry wprogramie „Społecznego zaangażowania” – to miejsce zabaw dla dzieci najmłodszych – przytulny kącik z zabawkami i oczywiście z książeczkami. Chętnie odwiedzają go rodzice, szczególnie, gdy w czasie niepogody nie można wyjść na plac zabaw, których w mieście jest wiele. U nas można bezpiecznie zostawić malucha, by samemu „pobuszować” po regałach z książkami, grami planszowymi lub filmami na DVD. Rzeczywiście, można się zbąszyńską biblioteką chwalić, można pokazywać innym, jak sprawdza się inwestowanie w kulturę w małych miastach. Tutaj, z inicjatywy władz, ale pod naszą kuratelą, powstał w 2015 roku Uniwersytet Trzeciego Wieku w Zbąszyniu, tutaj organizowane są wykłady i warsztaty z interesującymi praktykami czy specjalistami dla seniorów. Tutaj szkoliłyśmy seniorów z obsługi Androida na tabletach zakupionych w ramach grantu, bo starsze osoby zgłaszały nam, że trudno im obsłużyć smartfony. Dziś te same tablety wykorzystujemy także do nauki kodowania. Zbąszyńska biblioteka to otwarte miejsce spotkań ludzi, którzy chcą zdobywać wiedzę. Internet, do którego wielu z nas ma bardzo swobodny dostęp, jest źródłem nieprawdopodobnej ilości informacji, nie znaczy to jednak, że dostarcza nam wiedzy. Dziś nie jest problemem dostęp do książek. Tym, czego nam brakuje, jest wiedza i zrozumienie, a więc umiejętność poruszania się w gąszczu informacji. Wiemy, że czytelników zdobywa się, bibliotekanapograniczu3wykorzystując różne metody pracy, często niestandardowe sposoby okołobiblioteczne, ale i te tradycyjne, które oswajają potencjalnych czytelników z przestrzenią biblioteki i pozwalają budować relacje, które w przyszłości mogą zaowocować wzrostem poziomu czytelnictwa. Tutaj odbywają się spotkania dla młodych rodziców w Klubie „Mama, tata i szkrab”, tutaj można przyjść na warsztaty rękodzieła i tradycji słowiańskich „Lalki-motanki”, zorganizować turniej debat oksfordzkich dla młodzieży, zapisać się na imprezę „Wiosenny spacer z psem”, zrobić wystawę pamiątek zbąszyńskiego kolejnictwa. Dlatego organizujemy rajdy rowerowe, włączając się do ogólnopolskiej akcji „Odjazdowy Bibliotekarz” albo przemierzając kulturowo-historyczny szlak okolicznych ewangelickich cmentarzy. W ramach ogólnopolskiej akcji „Narodowe Czytanie” zawsze organizujemy happening w przestrzeni miasta. Zbąszyńska biblioteka przekracza też swoje architektoniczne granice. Wychodzi do miasta, nad jezioro, jedzie na wieś – tak jak w przypadku autorskiego projektu „Biblioteka-Powsinoga” (w tym roku po raz drugi dostaliśmy na to zadanie dofinansowanie od MKiDN w ramach programu „Partnerstwo dla książki” i biblioteka odwiedzi kolejne trzy wsie). Latem, w ramach grantu z programu „Tu mieszkam, tu zmieniam 2018” od Fundacji Santander, planujemy zakup biblioroweru i będziemy z książkami odwiedzać różne zakamarki Zbąszynia i okoliczne wsie. Ponieważ nie posiadamy filii, nie każdy ma możliwość dotarcia do biblioteki. Biblioteka więc przyjedzie do każdego. Ostatnimi laty w czasie „Święta Jeziora” na przełomie lipca i sierpnia nasza biblioteka została przeniesiona także na plażę miejską w Łazienkach. Na początku była to tylko czytelnia czasopism, ale dziś to już profesjonalna „Biblioteka na plaży” ze strefą rekreacji, kącikiem gier i zabaw dla najmłodszych „Podwórek biblioteki”. Wieczorem organizujemy kino plenerowe, a w zeszłym roku (prawdziwy zbąszyński hit sezonu) także plenerowe spotkania autorskie. Przyjść na spotkanie z Szymonem Hołownią w klapkach i kąpielówkach w lipcowe gorące popołudnie i przysiąść w wygodnym bibliotecznym leżaku – uczucie bezcenne. Biblioteka Publiczna wZbąszyniu jest także naturalnym partnerem dla samorządu lokalnego, dlatego działania placówki wpisują się w plan rozwoju infrastruktury społecznej gminy oraz w jej koncepcję pielęgnowania i wzbogacania regionalnego dziedzictwa. Dlatego w bibliotece „zaraża się” najmłodszych miłością do folkloru Regionu Kozła, specyficznego ze względu na używany tutaj instrument kozła białego, prowadząc różnego rodzaju warsztaty, np. w ramach programu „Skarby z archiwum Oskara Kolberga” czy „Z Małym Kolbergiem po Regionie Kozła”. To biblioteka była inicjatorem konkursu plastycznego „Kontynuujemy tradycję” z okazji „Biesiady Koźlarskiej” w Zbąszyniu dla uczniów szkół Regionu Kozła, którego głównym tematem są lokalne obyczaje i kultura ludowa. Atutem naszej biblioteki jest potencjał jej pracowników: ich doświadczenie, umiejętności i wiedza. Z osobistych pasji powstał Klub Robótek Ręcznych i funkcjonuje już Dyskusyjny Klub Książki, w ramach ogólnopolskiego projektu Instytutu Książki, który promuje czytelnictwo metodą reading clubs – wspólnego czytania i rozmowy o książkach. Z osobistych pasji spotykają się w Bibliotecznym Klubie Kodowania mali miłośnicy programowania (mamy już własne roboty Photony zakupione w ramach dotacji od IKEA Industry Zbąszynek), a dorośli spotykają się na slajdowiskach podróżniczych. Od kilku lat organizujemy jesienią przedstawienia teatralne dla tzw. NajNajów (dzieci w wieku od 0 do 5 lat) w ramach wielkopolskiego Objazdowego Festiwalu dla Najmłodszych „Sztuka Szuka Malucha”. Tutaj w ramach programu „Równać Szanse”, na który czterokrotnie już otrzymano dofinansowanie, młodzież zrobiła film o życiu i twórczości Antoniny Woźnej, bardzo ważnej postaci dla lokalnego folkloru, nagrała audiobooka ze zbąszyńskimi legendami, zrobiła multimedialny przewodnik pn. „Wirtualna wycieczka powstańczym szlakiem”, a aktualnie pracuje nad regionalnymi kulinariami w projekcie „Szagówki i plyndze, kuchnia regionalna all inclusive”. Czyli można też u nas dobrze zjeść. Jako biblioteka staramy się odpowiadać na różne potrzeby czytelnicze, ale czasem te potrzeby musimy umiejętnie stwarzać, także wśrodowisku bibliotekarzy, dlatego we wrześniu organizujemy w Zbąszyniu po raz trzeci Mistrzostwa Polski Bibliotekarzy i Pracowników Bibliotek w półmaratonie. W poprzednich latach zwycięzcą był Dawid Kotlarek z Zielonej Góry – może w tym roku ktoś go prześcignie? Nasza biblioteka jest paradoksalnie miejscem kojarzonym równocześnie z trwałością i zmianą. „Trwałość” kojarzy się z jej misją gromadzenia, utrwalania zasobów kultury, także dostępu do wiedzy. Wciąż najważniejszą rzeczą, która przyciąga do biblioteki, są książki. Owa „zmienność” jest z kolei podatnością na szybko zmieniającą się rzeczywistość, a więc i na potrzeby użytkowników. „Zmienność” wynika też z dostosowywania naszych działań do wymagań nowych mediów tak, by nie stała się ona muzeum, czy – co gorsza – miejskim skansenem.

Anita Rucioch-Gołek
fot. Marcin Leśnik, Bartek Sroka