Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /libraries/cms/application/cms.php on line 470
Urodzili się... 19 czerwca: Kathleen Turner - Bibliotekarz Lubuski

Urodzili się... 19 czerwca: Kathleen Turner

kathleen turnerMocno zorientowana na sukces, trudna na planie, ambitna właścicielka głosu, którego się nie zapomina: Kathleen Turner.

 

Hollywoodzka gwiazda lat 80., Kathleen Turner, przyszła na świat 19 czerwca 1954 roku w Springfield (Missouri, USA). Córka oficera wojennego i nauczyciela - Allena Richarda Turnera oraz gospodyni domowej - Patsy Turner. W dzieciństwie jej rodzice podróżowali po całym świecie. W związku z tym mała Kathleen zwiedziła m.in Kanadę, Wielką Brytanię, Wenezuelę oraz przez pewien czas mieszkała na Kubie. W szkole średniej trenowała gimnastykę. Brała udział w kursie w Central School of Speech and Drama.
Jako nastolatka wiedziała, że chce zostać aktorką. Rodzice nie pochwalali jednak tego pomysłu. W 1972 roku po ukończeniu szkoły i śmierci ukochanego ojca przeniosła się wraz z matką i dwójką rodzeństwa do Stanów Zjednoczonych. Kilka lat później wystąpiła w kilku sztukach wystawianych przez Steve'a Yeagera, zaś w wieku 24 lat zadebiutowała na małym ekranie w operze mydlanej "The Doctors". Przełom nastąpił jednak na początku lat 80., kiedy to Turner przyjęła rolę bezwzględnej femme fatale - pięknej Matty Walker w filmie Lawrence'a Kasdana - "Żar ciała". To był strzał w dziesiątkę. Młoda aktorka została nominowana do najbardziej prestiżowych nagród, takich jak Złoty Glob czy BAFTA dla najlepszej debiutantki. Prasa porównywała ją do Lauren Bacall oraz okrzyknęła symbolem seksu. Najbardziej kojarzona jest jednak z roli sympatycznej pisarki Joan Wilder w komedii "Miłość, szmaragd i krokodyl". Zrealizowany za niewielkie pieniądze, w samych Stanach zarobił aż 75 milionów dolarów. Nie tylko przyniósł aktorce Złoty Glob, ale również uczynił z niej czołową gwiazdę Hollywood. W 1985 roku zagrała w "Honorze Prizzich", gdzie stworzyła duet z Jackiem Nicholsonem, oraz komedii "Peggy Sue wyszła za mąż", która przyniosła jej nominację do Oscara. Aktorka znana była również z tego, iż sama występowała we wszystkich niebezpiecznych scenach (m.in w komedii "Wojna państwa Rose" i "Detektywie w szpilkach", na planie którego złamała nos). W 1988 roku stworzyła kreację w "Przypadkowym turyście", gdzie zagrała Sarah Leary.
Jej kariera stanęła w miejscu w latach 90. Później Turner już nigdy nie wróciła na szczyt. W 1992 roku zdiagnozowano u niej reumatoidalne zapalenie stawów, przez co musiała odrzucić wiele atrakcyjnych ofert filmowych. Pojawiła się jednak w skromnym dramacie "Dom z kart", rok później brawurowo zagrała rolę "zabójczej mamy" w komedii Johna Watersa "W czym mamy problem?". Była jedną z gwiazd filmu "Księżyc i Valentino", zaś w 1999 roku pojawiła się w świetnie przyjętym debiucie Sofii Coppoli - "Przekleństwa niewinności". Od pewnego czasu rzadko pokazuje się na wielkim ekranie. Znalazła za to swoje miejsce w teatrze. Wystąpiła w obsypanych nagrodami sztukach takich jak "Who's Afraid of Virginia Woolf?" oraz "Graduate".

Źródło: filmweb.pl


Dzięki urodzie i unikalnemu, niskiemu głosowi, Kathleen Turner była jedną z największych gwiazd kina lat 80. Jej kariera uległa załamaniu w latach 90., kiedy z powodu choroby i problemów z alkoholem hollywoodzcy decydenci zdecydowali, że nie warto więcej współpracować z aktorką. Turner w udzielonym "Vulture" wywiadzie opowiedziała o kulisach pracy na planie znanych produkcji sprzed ponad 30 lat oraz o tym, jak choroba wpłynęła na jej życie zawodowe. Bezkompromisowo, gorzko i szczerze.
Dzisiaj Kathleen Turner, niegdyś jedna z najbardziej uwielbianych aktorek Hollywood, ma 64 lata i energię koncentruje na pracy w teatrze. Od lat prowadzi również warsztaty dla młodych adeptów aktorstwa. Z wrodzonym urokiem wyznaje, że swoją 41-letnią karierę zawdzięcza najprawdopodobniej talentowi. "Nie uważam, żeby Elizabeth Taylor była szczególnie utalentowana. Kotka na gorącym, blaszanym dachu - słyszałeś jej głos? Jest okropny. Ma zły głos. Źle go używa" - skomentowała porównanie z Taylor, która podobnie jak Turner zagrała postać Marthy w "Kto się boi Virginii Woolf?". Dalej jest tylko lepiej, bo Turner potrafi sprzedać hollywoodzkie sensacje.

Cenne trofeum
Rozgoryczenie przeszłością w przypadku Kathleen Turner byłoby całkowicie zrozumiałe. Niegdyś aktorka występowała u boku największych hollywoodzkich sław (m.in. Michaela Douglasa, Williama Hurta czy Jacka Nicholsona) w odnoszących sukcesy kasowe filmach pokroju "Miłość, szmaragd i krokodyl", tymczasem w połowie lat 90. stała się persona non grata. Zmieniający się wygląd aktorki przypisywano alkoholowi. Prawda była zgoła inna. U Turner zdiagnozowano reumatoidalne zapalenie stawów. Leczenie sterydami zagroziło jej statusowi filigranowej seksbomby.
- Choroba zaskoczyła mnie grubo po trzydziestce - w ostatnich latach, kiedy Hollywood uznawało mnie za seksualnie pociągającą główną bohaterkę. Najtrudniejsze było to, że moja pewność siebie była tak bardzo oparta na urodzie. Kim byłam bez niej?
Turner zadebiutowała na ekranach w nawiązującym do kina noir "Żarze ciała". Jej filmowym partnerem był William Hurt. Historia romansu z kryminalnym finałem sprawiła, że do aktorki nieuchronnie przylgnęła łatka seksualnego obiektu. Od Michaela Douglasa dowiedziała się później, że pomiędzy nim, Jackiem Nicholsonem i Warrenem Beatty miała miejsce rywalizacja o to, kto pierwszy ją zdobędzie. Podobno żadnemu się nie udało.

- Nie podobało mi się, że ktoś rozpatrywał mnie w kategorii trofeum. Kiedy Jack [Nicholson - przyp.red.] i ja kręciliśmy "Honor Prizzich", zasugerował mi, żebym zadzwoniła do Warrena i powiedziała mu, że nie mamy korkociągu. Zapytałam, dlaczego. "Zobaczysz, jak szybko się tu pojawi". Panowało ciche przekonanie, że kobiety są własnością, o którą ktoś może się upomnieć. Innym razem na imprezie obok Jacka było puste miejsce. Usiadłam tam i świetnie się bawiłam. Po jakimś czasie (...) wróciłam do hotelu. W pokoju zadzwonił telefon. To był Jack. Mówił: "jak mogłaś mi to zrobić?". Zapytałam: "co takiego?". "Byłaś moją towarzyszką i odeszłaś". Turner przyznaje jednak, że z Nicholsonem pracowało się znakomicie, co miało związek z reżyserem "Honoru Prizzich" Johnem Hustonem, który stale rzucał aktorowi wyzwania.

Trudna na planie
Wybierała różnorodne role, które nie pozwalały przypisać ją do konkretnego ekranowego "typu". Sama przyznaje, że nie przynosiło jej to finansowych korzyści. Na karierę Turner znaczący wpływ miała również reputacja aktorki, z którą trudno się współpracuje. Zawsze miała swoje zdanie i nie bała się go artykułować. Nawet wtedy, gdy musiała porozmawiać z Francisem Fordem Coppolą w sprawie jego krewnego - Nicholasa Cage'a - który na planie "Peggy Sue wyszła za mąż" zdecydował się mówić bardzo nietypowym głosem, co nie przypadło Turner do gustu.
- Praca z Burtem Reynoldsem była okropna. Pierwszego dnia doprowadził mnie do łez. Powiedział coś w stylu, że nie będzie zajmować drugiej pozycji względem kobiety. Jego zachowanie było szokujące. Nigdy nie dotarło do mnie, że mogłabym nie być traktowana równorzędnie (...). Zrobiło się bardzo wrogo, bo ekipa zaczęła opowiadać się po którejś ze stron konfliktu - wspomniała o pracy na planie "Za kamerą".
W późniejszych latach nie pozwalała sobie na podobne traktowanie. Kiedy jeden z aktorów ugryzł ją podczas przedstawienia, został spoliczkowany.
Krytyczne podejście branży filmowej nie wzięło się jednak znikąd. Kathleen Turner faktycznie miała problemy z alkoholem. Uważała, że przy jego pomocy łatwiej będzie jej kontrolować ból niż tabletkami. Realnego zagrożenia upatrywała jedynie w lekach. Nie spodziewała się, że od alkoholu też można się uzależnić.

Nonszalancja dojrzałości
Nie wspomina zbyt ciepło występu w kultowym serialu "Przyjaciele" (w którym Turner zagrała postać ojca Chandlera Binga, który został draq queen).
- Obsada "Przyjaciół" była taką kliką (...). Wydaje mi się, że stanowili tak zżytą, małą grupę, że każda osoba z zewnątrz nie miała dla nich znaczenia.
Bezkompromisowa szczerość Turner zaskoczyć może tylko tych, którzy nie śledzili jej ostatnich wypowiedzi.

źródło: Vulture
fot.our-arthritis.com

opracowała: Agnieszka Sobiak