Od redakcji

R. XVI 2011, NR 2 (32)


Książce wieszczy się śmierć. Ile w tym proroctwa, a ile prowokacji – czas pokaże, ale nie ulega wątpliwości, że zmieniają się nośniki, więc lepiej doceniać i wykorzystywać nowe możliwości, aniżeli je negować. A czy bibliotekom grozi śmierć? Profesor Grzegorz Leszczyński w Buncie czytelników mówi o sytuacji szczególnego luksusu, bowiem nawet drastyczny spadek czytelnictwa nie sprawi, że biblioteki w ogóle zostaną zlikwidowane – taki „zamach na narodową świętość” jest póki co społecznie niemożliwy.

Jednak nie o to chodzi, by biblioteki stały się magazynami książek, „świątyniami bez Boga”. Biblioteki muszą się przekształcać, modernizować, proponować nowe usługi – i to jest lejtmotyw niniejszego numeru. Zmiany są widoczne w obu wymiarach: rzeczywistym i wirtualnym. Nową, nowoczesną bibliotekę hybrydową buduje Uniwersytet Zielonogórski. Budynek rośnie z dnia na dzień. Obserwujemy i kibicujemy, i czekamy na otwarcie! Kolejna, cenna inicjatywa, zasługująca na jak najszersze wsparcie: Zielonogórska Biblioteka Cyfrowa dla Niewidomych, która rozpoczęła już swoją działalność.

Lubuskie biblioteki coraz bardziej i coraz różnorodniej są widoczne w sieci. Kolejne placówki komputeryzują się. Z drugiej strony – biblioteki na Ziemi Lubuskiej mają długą historię. W 2011 roku diamentowy jubileusz obchodziła Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. M. Grzegorzewskiej, 65 lat skończyła Biblioteka Publiczna w Szprotawie, a w 2012 roku swój okrągły jubileusz będzie miała Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. C. Norwida – zarys dziejów tych trzech instytucji zamieściliśmy w niniejszym numerze.

Dużo też uwagi zostało poświęcone młodym użytkownikom bibliotek – w końcu to do nich należy przyszłość (nie tylko bibliotek). A zmieniają się i książki dla młodych, bo granice tabu są przesuwane bezustannie, i przestrzenie – kolejne dwie mediateki, warszawska Start–Meta i olsztyńska Planeta 11, prezentowane na łamach pisma mogą być inspiracją dla innych placówek.

Niewątpliwie dzięki takim działaniom wizerunek bibliotek przekształca się na korzyść – jak nas widzą, tak nas piszą, a czasem… rysują. W numerze prezentujemy prace laureatów XIII Międzynarodowego Otwartego Konkursu na Rysunek Satyryczny. Historia konkursu od początku jest związana z Lubuskiem, a tematem ostatniej edycji stała się „Biblioteka”. Wpłynęły 743 prace. Widać, biblioteka jest również atrakcyjna dla rysowników. Humorystyczne, zwykle przejaskrawione, a niekiedy niezwykle celne plastyczne przedstawienia też wiele mówią o postrzeganiu instytucji przez jej użytkowników.

Na koniec, nawiązując do konferencji regionalnej PRB, warto podkreślić, że biblioteki nie mogą być w stagnacji. Kreacja, zastąpienie stereotypów adekwatnym wizerunkiem i współpraca z innymi instytucjami mogą w tym pomóc. Dlatego też po raz kolejny zapraszamy do współtworzenia naszego pisma i odwiedzania strony bibliotekarzlubuski.pl. A póki co – do lektury niniejszego numeru.